piątek, 17 kwietnia 2020

Recenzja: Hai to Gensou no Grimgar [2016]


Hai to Gensou no Grimgar | Animanga Wiki | Fandom

Haruhiro budzą nieznane mu głosy, po otwarciu oczu widzi gromadę nieznajomych twarzy równie zaskoczonych co on. Okazuje się, że nikt nie wie gdzie się znajdują, jak tu dotarli, a co najważniejsze wszyscy stracili wspomnienia… brzmi znajomo? Na tym etapie byłem pewny, że mam do czynienia z kolejnym Isekai*, w którym bohaterowie będą wesoło przemierzać nieznany im świat doświadczając niezliczonych przygód i atrakcji. Na całe szczęście tak się nie stało...

Już w pierwszym odcinku anime daje nam znać, że nie jest kolejną opowieścią o ,,złotych dzieciach”, a o zwykłych ludziach.  Nasz główny bohater staje się członkiem jednej z grup ,,Ochotników” i aby przetrwać i zarabiać pieniądze musi stawiać czoła różnym potworom. Postacie są napisane bardzo ciekawie, każda z nich ma swój unikatowy charakter, każda inaczej reaguje na otaczający ich świat i problemy z nim związane. Mamy Haruhiro, zwinnego łowcę, mrocznego rycerza Rante, który jest arogancki i pewny siebie, wielkiego i potężnego wojownika Moguzo, który w głębi duszy jest bardzo wrażliwym człowiekiem, najbardziej niezdarnego łowcę jakiego widziałem - Yume, nieśmiałą, ale bardzo pomocną czarodziejkę Shihoru oraz lidera zespołu i najbardziej zaradnego członka, kapłana Manato.

Fabuła ukazuje losy naszej gromadki, skupiając się na ich codziennym życiu. Miłym zaskoczeniem jest ukazanie naszych bohaterów jako zwykłych amatorów, którzy mają problem pokonać najłatwiejszego przeciwnika co skutkuje skrajną biedą, z powodu braku dochodów z polowań. Dopiero z czasem nabierają umiejętności i doświadczenia które pozwalają im na bardzo stopniowe podwyższanie swoich możliwości, a co za tym idzie poprawiają się ich warunki życiowe. Bardzo urzekło mnie właśnie takie ludzkie podejście do sprawy zesłania ich do nieznanego im świata. Każdy musi ciężko pracować na sukces, który jest obarczony wielkim ryzykiem, gdyż każde polowanie to śmiertelne ryzyko. Każdy błąd to porażka, której skutki mają realny i nieodwracalny wpływ na ich życie.

Kreska jest bardzo intrygująca, muszę przyznać że za pierwszym podejściem nawet mnie odrzuciła, jednak bardzo się cieszę, że usiadłem do tego tytułu jeszcze raz. Tło wydaje się być malowane farbami i bardzo ciekawe doznania estetyczne, ładnie komponują się ze szczegółowo narysowanymi postaciami i stworzeniami. Oglądając możemy odnieść wrażenie jakby przez większość czasu obraz był za bardzo subtelną mgłą, jednak w pomieszczeniach i na zbliżeniach obraz jest wyraźny. Animacje na bardzo przyzwoitym poziomie, walki rozbudowane i płynne, bardzo dobrze się je ogląda.

Muzyka nierówna, raczej przyjemne ambienty i relaksujące utwory towarzyszące spokojnym scenom, jednak niestety miejscami zupełnie niepasujące stylem do całości. Inne dźwięki na bardzo przyzwoitym poziomie. Chodzenie, walka, tło itp. brzmią tak jak powinny, realistycznie i przyjemnie dla ucha.

Jak każdy twór, to anime również ma swoje wady. Jak już wspomniałem o muzyce, miejscami jest po prostu słaba, jednak to drobne przypadki i nie bardzo psujące odbiór scen. Wrażliwość naszych bohaterów jest jednocześnie ich błogosławieństwem i przekleństwem. Świetnie, że mamy możliwość przeżycia historii zwykłych ludzi, jednak mam wrażenie, że w jednej kwestii nasi bohaterowi są aż zbyt wrażliwi (chcąc uniknąć spoilerów, niestety nie mogę zdradzić szczegółów), jednak to również jest detal, który zauważyłem, lecz nie przeszkadza on zupełnie w odbiorze całokształtu.

Reasumując, anime warte obejrzenia, szczególnie jeśli nudzą Was już super-zdolności ,,wybrańców”, którzy 2 minuty po otrzymaniu jakichkolwiek zdolności od razu biegną ratować świat. Bardzo estetyczny i miły dla oka świat przedstawiony z udziałem ciekawie napisanych postaci. Spokojna historia budująca relacje między bohaterami okraszona wartkimi scenami walki.

Ocena:
Fabuła – 4/5
Świat przedstawiony – 4/5
Kreska – 4/5
Muzyka – 3/5
Ogółem – 4/5

Gatunek:
dramat, fantasy

*Isekai – japoński podgatunek fantasy w light novel, mandze, anime i grach komputerowych, w którym postacie przenoszą się, odradzają lub są uwięzione w równoległym wszechświecie. Często ten wszechświat istnieje już w świecie protagonisty jako fikcyjny świat.